Zalecana:
Poezja
Pieśń
Epos
Nowela

Darmoweebooki.com - Internetowa biblioteka e-booków (książki) w języku polskim

Bliźnich, których matka Matylda przez całe swoje prawie stuletnie życie wspierała w nieszczęściu, których wychowywała do chrześcijańskiej odpowiedzialności, których ocaliła od śmierci, można wyliczać długo: niezamożne dziewczęta z polskiej diaspory w Petersburgu końca XIX w., później warszawskie sieroty i dzieci ulicy oraz uboga młodzież z prowincji imperium carów, żołnierze I wojny światowej, biedota miejska oraz chorzy. I wreszcie, po 1 września 1939 r. – każdy, kto zapukał do klasztornej

Nie raz podkreślał, żę swą duchową formację zawdzięczał „od początku polskiej kulturze, polskiej literaturze, polskiej muzyce, plastyce, teatrowi – polskiej historii, polskim tradycjom chrześcijańskim, polskim szkołom, polskim uniwersytetom”. Wielokrotnie mówił o długu, jaki zaciągnął wobec dziedzictwa, „któremu na imię Polska”, minionych pokoleń, ich cierpień, ofiary i owoców pracy. To dzięki nim nadal trwamy jako naród w miejscu spotkania Wschodu z Zachodem Europy. Kontynentu, z którego nie

10 września 2017 r. minęła 70. rocznica ogłoszenia wyroku w tzw. procesie krakowskim. Na użytek komunistycznej propagandy na ławie oskarżonych posadzono wówczas wspólnie działaczy II Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, z prezesem płk. Franciszkiem Niepokólczyckim na czele oraz działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego, ze Stanisławem Mierzwą, sądzonym już wcześniej w czasie słynnego procesu 16. przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Ośmiu działaczy WiN skazano na karę

Zbrodnie glinciska i dubińska z czerwca 1944 r. stały się punktem krytycznym w konflikcie polsko-litewskim, mogły oznaczać jego wejście w zupełnie nową fazę. Ujawniły, że także po polskiej stronie wyrośli żołnierze dostatecznie zdesperowani i zdemoralizowani, aby dopuścić się zbrodni. Wobec nakręcającej się spirali odwetu pojawiła się groźba powtórzenia scenariusza wołyńskiego, czyli mordów na ludności cywilnej na dużą skalę. W rzeczywistości jednak ani przywódcy litewscy, ani polscy nie

Jego wyjątkowości nie przekreśla to, że – jak pisze we wstępie do książkowego wydania „Raportu” z 2009 roku profesor Andrzej Żbikowski – nie odbiega on od setek innych niemieckich sprawozdań dotyczących zagłady europejskich Żydów. Urzędowo, w tak samo obojętnym tonie, jako zadanie czysto techniczne opisuje językiem statystki likwidację całych skupisk żydowskich. W sposób jednak niebywały odkrywa stosunek Niemców do Żydów jako głównego ideologicznego wroga III Rzeszy i przybliża ich poglądy na

Książka prof. Jerzego Eislera jest efektem wieloletnich przemyśleń dotyczących specyficznego „polskiego kalendarza”, czyli wydarzeń, do których doszło w naszym kraju w czerwcu i październiku 1956 r., w marcu i sierpniu 1968 r., grudniu 1970 r., czerwcu 1976 r., sierpniu 1980 r. oraz grudniu 1981 r. Autor zastanawia się, czym były poszczególne „polskie miesiące”, co je łączy, a czym się różniły. Książka pokazuje wydarzenia i sytuację w Polsce we wskazanych miesiącach pod różnymi kątami:

Szanowni Państwo! 27 września 1939 r., rozpoczęto tworzenie Polskiego Państwa Podziemnego. Było ono fenomenem na skalę światową. Jego tajne struktury wojskowe i cywilne, podległe rządowi RP na uchodźstwie, nie miały odpowiednika w żadnym innym kraju. Dziełem Polskiego Państwa Podziemnego było nie tylko podjęcie otwartej walki z okupantem w ramach akcji „Burza”, lecz także stworzenie moralnej i niepodległościowej tradycji, która pozwoliła Polakom przetrwać czas dyktatury komunistycznej.

20 listopada 1945 r. formalnie zakończył funkcjonowanie Obóz Pracy w Świętochłowicach. Więźniów, którzy nie zostali zwolnieni przez prokuratora, przetransportowano do Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie. Tam też trafiła dokumentacja obozowa, w tym 1855 aktów zgonów więźniów, podpisanych przez naczelnika Salomona Morela. Od lutego 1945 r. do świętochłowickiego obozu trafiło blisko 6 tys. osób. Ze względu na rozmiary dokonanych tam zbrodni i liczbę zmarłych więźniów, historia obozu Zgoda stanowi

W listopadzie 1952 r. doszło do bezprecedensowego wydarzenia – jedną decyzją administracyjną władz usunięto z diecezji trzech biskupów. Oto bowiem Komisja Specjalna do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym uznała odczytania listu pasterskiego biskupa katowickiego w obronie nauki religii w szkołach za rozpowszechnianie fałszywych wiadomości. Odczytana 1 i 2 listopada 1952 r. w kościołach odezwa spotkała się z dużym oddźwiękiem wśród wiernych - zebrano wówczas 72 tys. podpisów rodziców

Nem egyszer kihangsúlyozta, hogy a saját lelki megformálódását „kezdettől fogva a lengyel kultúrának, a lengyel irodalomnak, a lengyel zenének, a művészetnek, a színháznak - a lengyel történelemnek, a lengyel keresztény hagyományoknak, a lengyel iskoláknak, a lengyel egyetemeknek” köszönheti. Sokszor beszélt az adósságáról, amellyel az örökségnek, „amelyet Lengyelországnak neveznek”, az elmúlt generációknak, szenvedéseiknek, áldozataiknak és munkájuk gyümölcseinek tartozott. Nekik köszönhetjük

He often emphasized that he owed his spiritual formation mainly to ‘Polish culture, Polish literature, Polish music, art, theatre – Polish history, Polish Christian traditions, Polish schools, Polish universities’. On numerous occasions, he spoke about the debt owed to Polish heritage, to past generations, to their suffering, sacrifices and the fruit of their work. It is thanks to them that we have managed to survive and continue to be a nation at the crossroads of Eastern and Western Europe –

Nawiązując do daty obchodzonego w PRL święta Milicja Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa (7 października) zachęcamy do zapoznania się z publikacją na temat kadr katowickiej SB. „Zasczegam że niejestem żadnem szabrownikiem ani pijakiem i nie skompromitóje nasze szeregi” - pisał w prośbie o przyjęcie do pracy w UB Władysław Ślęzak, późniejszy zastępca kierownika Miejskiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Gliwicach. W listopadzie 1945 r. kierownik gospodarczy MUBP w Gliwicach donosił swym

W górnictwie brakowało rąk do pracy – m.in. z powodu wywózki robotników do ZSRR w lutym/marcu 1945 r. – więc władze górnicze imały się różnych środków, by zapobiec paraliżowi eksploatacji węgla. W całym okręgu przemysłowym stworzono ok. 70 takich obozów, w których główną siłą roboczą stali się niemieccy jeńcy wojenni, w mniejszym stopniu także ludność cywilna – głównie Niemcy i folksdojcze. Wspomniane obozy Gliwickiego ZPW działały przy kopalniach „Sośnica”, „Knurów”, „Bielszowice”,