Darmowe ebookiBallada 禄 C贸ra Piast贸w - W艂adys艂aw Syrokomla (darmowa biblioteka internetowa txt) 馃摉

Czytasz ksi膮偶k臋 online - 芦C贸ra Piast贸w - W艂adys艂aw Syrokomla (darmowa biblioteka internetowa txt) 馃摉禄.   Wszystkie ksi膮偶ki tego autora 馃憠 W艂adys艂aw Syrokomla



1 2 3 4 5
Id藕 do strony:
W艂adys艂aw Syrokomla C贸ra Piast贸w

 

Ta lektura, podobnie jak tysi膮ce innych, jest dost臋pna on-line na stronie wolnelektury.pl.

Utw贸r opracowany zosta艂 w ramach projektu Wolne Lektury przez fundacj臋 Nowoczesna Polska.

ISBN 978-83-288-3956-4

C贸ra Piast贸w Strona tytu艂owa Spis tre艣ci Pocz膮tek utworu I. II. III. IV. V. VI. VII. VIII. Pie艣艅 pochodu Litwin贸w IX. X. XI. XII. XIII. XIV. XV. XVI. XVII. XVIII. XIX. XX. XXI. XXII. XXIII. XXIV. XXV. Epilog Przypisy Wesprzyj Wolne Lektury Strona redakcyjna
C贸ra Piast贸w Powie艣膰 z dziej贸w litewskich 鈥 1282 r.1
Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymuj膮 dost臋p do prapremier wcze艣niej ni偶 inni. Zadeklaruj sta艂膮 wp艂at臋 i do艂膮cz do Towarzystwa Przyjaci贸艂 Wolnych Lektur: wolnelektury.pl/towarzystwo/
I.
I znowu chod藕cie pos艂ucha膰 ciekawie, 鈥 
I znowu bitw臋 przed oczy wam stawi臋, 
I znowu kre艣l臋 litewskie postacie, 
Brodate, dzikie, ubrane w nied藕wiednie2, 
Mi臋kkie jak dzieci, gdy w domowej chacie, 
Straszne, gdy id膮 w krainy s膮siednie, 
Kiedy dziko艣ci popu艣ciwszy wodze, 
K膮pi膮 si臋 we krwi, rabuj膮 w po偶odze3. 
Nawet, niepomny obowi膮zk贸w syna, 
W niedobrej chwili kre艣l臋 ich oblicze, 
Gdy ich bojak贸w4 skrwawiona dru偶yna 
Wiedzie z s膮siady5 wojny napastnicze 
I w cztery strony, czterma6 wiatry bie偶y7 
Dla brzydkiej zemsty lub brzydszej 艂upie偶y. 
 
II.
Wstyd nie p艂omieni synowskiego czo艂a, 
呕e mych praojc贸w 艂upie偶cami zow膮: 
Czy偶 ich s膮siady 偶yj膮ce doko艂a, 
Co wyznawa艂y wiar臋 Chrystusow膮, 
Lepsze poganom podawa艂y wzory 
Bratniej mi艂o艣ci i 艣wi臋tej pokory? 
Kiedy zachodni rycerze jak fala 
Zabija膰 Litw臋 dla odpustu p艂yn膮, 
Zowi膮c jej syn贸w dzie膰mi Beliala, 
Dzikim potworem i le艣n膮 gadzin膮; 
Czeg贸偶 si臋 dziwi膰, 偶e gromada dziczy 
G艂ow臋 podniesie i 偶膮d艂em zasyczy, 
Gdy krew鈥8 bojow膮 Kawas9 mu poruszy, 
Kiedy go Perkun10 do zemsty poduszczy? 
Bardziej si臋 dziwi膰, gdy dziki syn puszczy 
S艂odkim uczuciom da przyst臋p do duszy, 
Gdy ba艂wochwalcy marsowa11 jagoda12 
艁zami czu艂o艣ci zaleje si臋 hojnie, 
Kiedy starcowi d艂o艅 synowsk膮 poda, 
Gdy uszanuje s艂abszego na wojnie, 
Kiedy oszcz臋dzi dla rycerskiej cze艣ci13 
G艂ow臋 dzieci臋c膮 albo wstyd niewie艣ci. 
Spytajcie wtedy: sk膮d on cnot臋 bierze? 
Gdzie on to widzia艂? kto w nim ludzko艣膰 budzi? 
Czy w艂asne serce? albo le艣ne zwierz臋? 
Sk膮d si臋 nauczy艂? 鈥 pewno nie od ludzi! 
Gdy do艅 Krzy偶acy pukaj膮 we wrota, 
Wie, co go czeka od wyznawc贸w Chrysta: 
Starcom zaguba, niewiastom sromota, 
M臋偶om kajdany i ha艅ba wieczysta, 
A chacie p艂omie艅, a bogom zniewaga 鈥 
Nikt nie wymodli, nikt si臋 nie wyb艂aga. 
I Litwin 鈥 srogi, gdy twierdz臋 zdob臋dzie, 
Pluska si臋 we krwi, nie oszcz臋dza j臋ku, 
A miecz i ogie艅, zniszczenia narz臋dzie, 
Nie dopu艣膰 Bo偶e widzie膰 w jego r臋ku! 
Jednak w艣r贸d ognia, w艣r贸d j臋k贸w skonania 
Uszy zatyka i oczy zas艂ania: 
Bo mu potrzeba by膰 sro偶szym od zwierza, 
A on w艂asnemu sercu nie dowierza. 
呕elaznym he艂mem uzbrojona g艂owa 
L臋ka si臋 dumek14, co rozczuli膰 mog膮, 
A dzielna r臋ka w godzin臋 z艂owrog膮 
Od bicia serca zadr偶e膰 mu gotowa: 
Och! bo to serce bogowie odlali 
Z mi臋kkiego wosku i ze twardej stali. 
 
III.
Stare膰15 to czasy, kt贸re wam wygwarz臋16. 
Dawno ju偶 w pr贸chno rozpad艂y si臋 r臋ce 
Owego ludu, co w szumnym rozgwarze 
Da艂 Trojdenowi17 oznaki ksi膮偶臋ce, 
Co mu zwierzaj膮c przysz艂o艣膰 swojej doli, 
Przybra艂 m艂odzie艅ca w uroczyste szaty, 
W szkar艂atn膮 szub臋18 i ko艂pak19 soboli20, 
Da艂 mu miecz kuty i pancerz bogaty. 
Ten miecz i pancerz, i szub臋 z hat艂asu21 
Dawno ju偶 wilgo膰 przejad艂a z mogi艂y; 
Trzy 艂okcie ziemi i sze艣膰 wiek贸w czasu 
Tamtejszych ludzi dawno ju偶 przykry艂y. 
W stolicy Kniazi贸w, w odwiecznym Kiernowie, 
Kurhany w艂adc贸w zaorane miedz膮22; 
艢pi stara Litwa 鈥 a jej potomkowie 
Nawet podania swych ojc贸w nie wiedz膮23. 
Zimnym toporem 艣cinaj膮 d膮b wznios艂y 
Z piersi pradziada na grobie wyros艂y; 
A z niego drewka szczepi膮c24 do komina, 
W 艣wi臋to do ognia zaprosiwszy go艣ci, 
Nar贸d c贸艣25 marzy, niby przypomina, 
Majaczy powie艣膰 o starej przesz艂o艣ci. 
Wtedy c贸艣 burzy jego krew zaskrzep艂膮, 
Iskra zapa艂u od偶ywa w nim jawna; 
Czy to z powie艣ci, czy z kominka ciep艂o? 
Mo偶e ten ogie艅 tla艂 w duszy od dawna? 
B贸g raczy wiedzie膰! 
 
Podoba Ci si臋 to, co robimy? Wesprzyj Wolne Lektury drobn膮 wp艂at膮: wolnelektury.pl/towarzystwo/
IV.
Litewsk膮 stolic臋 
Po Narymuncie26 obj膮艂 Trojden m艂ody. 
Ju偶 go pozna艂y s膮siednie narody, 
Gdy jeszcze sprawia艂 podlask膮 dzielnic臋, 
Wiedzieli o nim i cudzy, i swoi, 
呕e m膮dry w radzie, a chrobry we zbroi. 
Ze swej stolicy, jak ze ska艂y sok贸艂, 
艢ledzi艂, sk膮d gro偶膮 najbli偶sze zamachy: 
I Ru艣, i Niemc贸w, Mazowsze i Lachy27 
Bystrem spojrzeniem obrzuci艂 naok贸艂. 
Wsz臋dy wrogowie na Litw臋 za偶arci, 
Gotowi dzia艂a膰 czy jawnie, czy zdradnie. 
Trojden rozmy艣la艂: kogo naprz贸d skarci? 
Czyje najazdy uprzedzi膰 wypadnie? 
Najniespokojniej jego oko pada 
Na Mazowieck膮 dzielnic臋 Konrada28. 
 
V.
Syn Ziemowit贸w 鈥 od Bia艂ego Leszka 
Dzier偶y艂 te kraje na prawach wasali. 
Znajoma Litwie na Mazowsze 艣cie偶ka, 
Znajome pola, gdzie krew przelewali, 
I twarde mury mazowieckich grod贸w, 
I twarde piersi tamecznych narod贸w. 
Dzi艣 dobra pora odznaczy膰 si臋 艣wietnie: 
Trojden wypadk贸w mazowieckich 艣wiadom, 
Konrad, pachol臋 siedemnastoletnie, 
Si艂 jeszcze nie ma oprze膰 si臋 napadom; 
Matka, po 偶ycia smutnego kolejach, 
M臋偶owskiej 艣mierci p艂acz膮c dogorywa; 
A lud Mazowszan pracuje we 偶niwa, 
A baronowie poluj膮 po kniejach, 
A starostowie ucztuj膮 w komnatach, 
A stra偶 zamkowa usypia na czatach. 
Niech偶e ucztuj膮, niech bawi膮 si臋 sami, 
Niech 艣pi膮 ich stra偶e z bardyszem29 we d艂oni, 
Nim r贸g litewski pobudk臋 zadzwoni 
Pod ceglanemi ich grod贸w basztami. 
 
VI.
Trojden da艂 has艂o o rannej
1 2 3 4 5
Id藕 do strony:

Darmowe ksi膮偶ki 芦C贸ra Piast贸w - W艂adys艂aw Syrokomla (darmowa biblioteka internetowa txt) 馃摉禄 - biblioteka internetowa online dla Ciebie

Uwagi (0)

Nie ma jeszcze komentarzy. Mo偶esz by膰 pierwszy!
Dodaj komentarz